Przekazane przez Minister Klimatu i Środowiska Paulinę Hennig-Kloskę pismo skierowane do Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych Adama Wasiaka pokazuje, że rządowy proces konsultacyjny dotyczący przyszłości polskich lasów i gospodarki leśnej ma charakter wyłącznie fasadowy. Z dokumentu wynika bowiem, że MKiŚ przekazuje Lasom Państwowym gotowe cele powierzchniowe, wskaźniki i terminy ich realizacji oczekując od LP opracowania koncepcji wdrożenia wcześniej podjętych decyzji.
Z treści dokumentu wynika, że MKiŚ nie przedstawia wariantów ani nie rozpoczyna rzeczywistej debaty nad kierunkiem zmian. Ministerstwo oczekuje, że od 2027 roku 1,43 mln hektarów Lasów Państwowych zostanie zakwalifikowanych jako lasy o wiodącej funkcji przyrodniczej lub społecznej, a co najmniej 787 tys. hektarów zostanie wyłączonych z pozyskania drewna. Dodatkowo 186 tys. hektarów najstarszych drzewostanów ma zostać objętych szczególnym reżimem ochronnym poza istniejącymi rezerwatami. LP mają opracować i przedłożyć kompletną koncepcję realizacji tych celów do 28 sierpnia 2026 r., co oznacza, że MKiŚ oczekuje wdrożenia z góry określonych wskaźników powierzchniowych, a nie wypracowania ich w toku konsultacji.
To nie jest dialog i konsultacje. To jest administracyjne wdrażanie decyzji, które mają fundamentalne konsekwencje dla całego łańcucha wartości polskiego przemysłu drzewnego i meblarskiego. Polska branża drzewna i meblarska jeszcze niedawno była wizytówką i kluczowym filarem krajowej gospodarki oraz jednym z europejskich liderów eksportu. Dziś ten dorobek jest krok po kroku niszczony przez MKiŚ. Z kraju wyznaczającego standardy stajemy się krajem tracącym przewagi konkurencyjne, inwestycje i rynki zbytu. Rząd zdaje się nie dostrzegać, że konsekwencją tych decyzji będzie marginalizacja jednego z najważniejszych sektorów polskiej gospodarki. Jednocześnie jest to bezrefleksyjna rezygnacja z możliwości wykorzystania najbardziej ekologicznego zasobu naszego kraju – surowca jakim jest drewno.
To nie jest zagrożenie, które może pojawić się w przyszłości. Ten proces już trwa. W całym kraju przedsiębiorstwa drzewne i meblarskie ograniczają działalność, rezygnują z inwestycji i mierzą się z narastającą niepewnością dotyczącą dostępu do surowca. Rządowa polityka wobec lasów staje się katalizatorem najpoważniejszego kryzysu polskiego sektora drzewnego i meblarskiego od dekad. Jedynymi beneficjentami tej polityki są organizacje ekologiczne, które mogą ogłosić realizację swoich postulatów. Przegranymi są przedsiębiorcy, pracownicy i całe regiony żyjące z gospodarki leśnej a państwo nie utrzymuje się z konferencji prasowych, kampanii społecznych i apeli NGO. Państwo utrzymuje się z pracy ludzi oraz podatków płaconych przez firmy. Tymczasem rząd uderza właśnie w branżę, która od dziesięcioleci tworzyła miejsca pracy, budowała eksport i zasilała budżet państwa miliardami złotych.
Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna mówi wprost: dla wielu przedsiębiorstw Ministerstwo Klimatu i Środowiska wykonuje wyrok ekonomiczny. To nie jest ochrona przyrody, to jest działanie przeciwko przemysłowi drzewnemu i meblarskiemu oraz wszystkim zakładom usług leśnych. To jest narzucenie radykalnych zmian bez uczciwej rozmowy o kosztach, które poniosą pracownicy, przedsiębiorcy i lokalne społeczności.
KnRPD domaga się natychmiastowego ujawnienia analiz ekonomicznych, społecznych i przyrodniczych stanowiących podstawę tych kuluarowych decyzji i wdrożonych działań.
Polskie lasy wymagają odpowiedzialnego zarządzania. Nie mogą stać się pretekstem do podejmowania decyzji za zamkniętymi drzwiami, a następnie przedstawiania ich jako efektu szerokiego dialogu społecznego.